• O Janicku

    "Idzie se Janicek popod zieleniny 
     Wszystkie góry kocho, najwięcyj Pieniny"

    Czytaj więcej
  • O Kindze

    I
    (…..) Kinga biegła, płacząc i boso, dla strasznej spadzistości, gdzie noga ciągle się ślizga. Więc sobie poraniła nóżki, ścieżkę znacząc krwią i łzami. A kędy padała łza, wyrósł goździk biały, kędy kropla krwi – czerwony. A u stóp Pienin zaraz na brzegu Dunajca wysiadłszy, gdy stąpiła na wielki kamień, opoka twarda zmiękła i pozostał ślad stopy jej, wyraźnie wyciśnięty, a z pod kamienia, na którym gorzko zapłakała, wytrysło źródełko słonawej wody.
    Inni opowiadając, że przekląwszy krościeńczan, żaliła się na niewdzięczność ludzką, skargi swe pisała palcem na kamieniu. Kamień do dziś nosi ślady jej pisanych żalów. A ludzie, żałując swej złości , postawili tam kapliczkę.

    Czytaj więcej
  • O Cyprianie

    Działo się to dawno temu, zanim świat usłyszał cokolwiek o aerostatach i samolotach. W czerwonym Klasztorze nad Dunajcem żył brat Cyprian, mąż wielce uczony, ale duchem niespokojny, który długo przemyśliwał nad sposobem latania w powietrzu.

    Czytaj więcej
  • O mnichach z Czerwonego Klasztoru

    (…) Cesarzowi powiedzieli, że w czerwonym Klasztorze pańszczyzna okropna, od ciemna do ciemna muszą ludzie robić, zesłabli od roboty i głodu, a mnichy ich biją, aż krew sika. Cesarz przebrał się za dziada i poszedł do Lechnicy – niedaleko klasztoru.

    Czytaj więcej
  • O Czerteżu, Czerteziku i Sokolicy

    Dawno temu, w X wieku, w miejscu, gdzie dziś płynie Dunajec, rozlewało się ogromne jezioro zagrodzone górami, w których panował potężny król Pienin. Mieszkał on w kamiennym zamku na górze, która dziś nazywa się zamkowa.

    Czytaj więcej
  • O powstaniu Przełomu Dunajca

    I
     Dunajec nie szedł tędy, co teraz, ino na Lubowlę, a gdzie jest teraz Stara Wieś tam było jezioro, ale nie miało nijakiego spustu. Kiej najechały tatarskie wojska, Pon Jezus wypuścił piorun i piorunem pięć razy grzmotnął w skałę, skrószył ją, przepuścił wodę i tatarskie wojska pod zameczkiem potopił.

    Czytaj więcej
  • O husytach w Haligowskiej Skale

    Wódz husytów, Piotr Aksamit, ukrywał swoje łupy i skarby w grocie koło Haligowiec, stąd też podejmował wyprawy. Kiedy miało zakończyć się jego życie, nie umarł, ale skamieniał i kazano mu spoczywać tak po wieczne czasy, pod okrutnym przekleństwem ludzi.

    Czytaj więcej
  • O zamku czorsztyńskim

    Pan na niedzickim zamku miał piękną córkę, chcieli się z nią żenić rozmaici bogaci panowie, ale ona miłowała młodego woźnicę Jasia Bogaczyka. Po wielu próbach pan zgodził się niby na ich wesele, ale stało się nieszczęście: Jasiu na polowaniu zabił bandura, który go chciał zdradą ustrzelić i uciekł z drugim chłopem do Czorsztyna, gdzie Kostka Napierstki miał się bić z panami za Ślebodę chłopów.

    Czytaj więcej
  • O zamku niedzickim

    W połowie XVIII wieku mieszkała na Podolu rodzina Berzewiczych, drobnej szlachty spokrewnionej z potężnym rodem węgierskim, do którego należała wcześniej fundacja zamku niedzickiego. Młody Sebastian Berewiczy, gdzie rozwijał wojenne umiejętności, ale burzliwa natura pędziła go dalej, do Indii. W tym czasie wybuchło powstanie Sipajów, Sebastian walczył po ich stronie z angielskimi kolonizatorami.

    Czytaj więcej